Podróże z psem cz.I

W dzisiejszych czasach podróże są codziennością dla większości z nas. Jest to spowodowane pracą, szkołą, wyjazdami wypoczynkowymi czy chociażby odwiedzinami u rodziny. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni i nie jest to dla nas żadną uciążliwością, do czasu. Problem pojawia się w momencie dołączenia do rodziny kolejnego członka, a mianowicie psa. Jeżeli kupując psa z góry wiemy, iż będzie on skazany na częste i dalekie podróże samochodem, powinniśmy przyzwyczajać go do tego już od wczesnego dzieciństwa. W przeciwnym razie nasz czworonóg będzie źle znosił jazdę. Wbrew pozorom przyzwyczajenie psa do podróży nie jest wcale takie trudne. Jest na to określona recepta, która w większości przypadków przynosi pozytywny skutek. Jak więc się do tego zabrać? Proponuję zacząć od zabierania szczeniaka na krótkie wycieczki samochodowe. Może to być podróż do sklepu, w którym zrobimy szybkie zakupy, do parku, w którym wyjdziemy na spacer, czy chociażby na pocztę by wysłać list. Postarajmy się by takie podróże kojarzyły się naszemu psu z czymś przyjemnym. By to osiągnąć, po wyjściu z samochodu nagrodźmy go i pokażmy, że zachował się prawidłowo. Może to być coś smacznego, bądź po prostu pogłaskanie lub przytulenie naszego psa. Na samym początku siedzenia w samochodzie powinniśmy czymś pokryć. W tej roli idealnie sprawdzą się gazety bądź stare ręczniki. Ochroni to nasze auto w razie jakiejkolwiek nieprzewidzianej wpadki. Pamiętajmy by nie zabierać naszego psa do samochodu zaraz po posiłku. W takim wypadku należy odczekać około dwóch godzin. Przed wycieczką pies powinien załatwić podstawowe potrzeby fizjologiczne. Jeżeli nie chcemy rzucać psa na głęboką wodę i od razu zabierać na krótką wycieczkę, możemy najpierw wprowadzić go do stojącego samochodu. To również pozwoli przyzwyczaić mu się do nowego miejsca. Jeśli kiedykolwiek zdecydujemy się na zostawienie psa w zamkniętym samochodzie upewnijmy się, że okna są lekko uchylone. Gdy zostawimy niewielką szparę nasz pies na pewno przez nią nie ucieknie, a będzie miał zapewniony dostęp świeżego powietrza – to bardzo ważne.  Jeżeli mimo wszystko boimy się, że pies ucieknie, możemy zabezpieczyć okna specjalnymi kratkami dostępnymi w każdym sklepie dla zwierząt. Pamiętajmy, że wiele psów przypłaciło życiem zamknięcie w przegrzanym samochodzie. Stopniowo zabierajmy naszego czworonoga na coraz dłuższe wycieczki. Z czasem pies zacznie się przyzwyczajać i będzie wyglądał wyjazdów z niecierpliwością. Nauczmy naszego psa podróżowania na siedzeniu bądź na podłodze. W żadnym wypadku pies nie może wystawiać swojej głowy za okno jadącego samochodu, gdyż jest to dla niego bardzo niebezpieczne. Bardzo ważnym aspektem podróżowania jest nauczenie naszego psa pozostania w samochodzie po jego zatrzymaniu i otwarciu drzwi. Jeżeli w momencie otwarcia drzwi auta pies zareaguje gwałtownie i z niego wyskoczy może to skończyć się tragicznie.  Idealnym rozwiązaniem jest nauczenie naszego psa by oczekiwał na swoim miejscu do momentu, w którym zostanie przez nas zawołany. Po tym ja wysiądzie z samochodu powinien spokojnie usiąść przy naszej nodze. Problem znika gdy mamy stosunkowo małego psa, którego jesteśmy w stanie wziąć na ręce i bezpiecznie wynieść z samochodu. Niestety nie zrobimy tego z żadnym większym psem. Ciężko jest wyobrazić sobie osobą wynoszącą chociażby owczarka niemieckiego z samochodu. Pamiętajmy by w każdą długą podróż zabrać miskę oraz butelkę wody. Co jakiś czas zatrzymujmy się i idźmy z psem na krótki spacer. W tym momencie możemy dać mu pić. Ja z doświadczenia powiem, iż wygodniej jest postawić miskę napełnioną do połowy wodą na podłodze samochodu. Jeżeli nie jeździmy jak piraci drogowi woda na pewno się nie wyleje, a nasz pies będzie miał do niej dogodny dostęp w każdym momencie jazdy. Często przydaje się również składany siatkowy kojec, którego zalety docenimy w momencie długiej podróży, np. wakacji z naszym psem. Niektóre psy, tak jak ludzie, cierpią na chorobę lokomocyjną. Jednym ze sposobów leczenia jest stopniowe przyzwyczajanie psa do jazdy samochodem. Innym sposobem jest poproszenie lekarza weterynarii o specjalne tabletki, które zabezpieczą psa przed nieprzyjemnymi dolegliwościami. Psa ze skłonnością do choroby lokomocyjnej nie powinniśmy karmić na wiele godzin przed planowaną podróżą. Dobrze przygotowana i zaplanowana podróż z naszym czworonogiem nie musi być dla nas udręką. Wręcz przeciwnie może być bardzo udaną rodzinną wycieczką ;-).