Koronawiroza

Koronawiroza jest jedną z  bardzo zaraźliwych chorób psów i innych zwierzą psowatych. Choroba ta objawia się zapaleniem jelit i żołądka. Zazwyczaj nie stanowi ona zagrożenia dla życia psów i przebiega ona w sposób łagodny. Na chorobę tę mogą zachorować psy w niemalże każdym wieku. Jak to bywa zazwyczaj, u szczeniąt objawy choroby są bardziej nasilone, aniżeli u psów dorosłych. Po przejściu choroby, zwierzaki nabierają odporności na około pięć tygodni. Po tym okresie możliwe jest ponowne zakażenie. Choroba ta jest wywoływana przez koronawirus psów. Wirus ten jest wydalany wraz z kałem przez około siedem dni po zakażeniu. Wirus jest wrażliwy na promienie UV, temperaturę pokojową (giną po około dwudziestu czterech godzinach przebywania w takiej temperaturze), środki dezynfekujące oraz detergenty. Do zakażenia może dojść jedynie drogą pokarmową, poprzez kontakt z kałem chorego psa. Jednak nie należy zwracać uwagę jedynie na to, co spożywa nasz czworonóg. Często podczas biegunki pies ma zanieczyszczone kałem futro w okolicach odbytu. Psy, podczas witania się, czyli wąchania w okolicach odbytu, również mogą się zarazić. Jako że wirus ten ma bardzo niską odporność na czynniki zewnętrzne, do zakażenia dochodzi zazwyczaj w bardzo dużych skupiskach psów, takich jak schroniska czy hodowle. U dorosłych psów choroba ta przebiega zazwyczaj bezobjawowo. Natomiast szczenięta nie mają takiego szczęścia. Przy chorobie szczeniąt pierwsze objawy pojawiają się po około jednym do pięciu dni po zakażeniu. Najczęściej występujące objawy to:

  • brak apetytu,
  • wyraźny smutek,
  • apatyczność,
  • zapalenie żołądka oraz jelit,
  • wymioty,
  • biegunka.

Taki stan rzeczy może doprowadzić do odwodnienia zwierzęcia. Wymioty zwykle trwają jeden dzień, natomiast biegunka kilka dni. W wyjątkowych sytuacjach zdarza się, że trwa ona około dwóch tygodni. Czasami występuje również gorączka. Koronawiroza najczęściej trwa około kilku dni, jednak są przypadki w których przedłuża się do kilku tygodni. Zazwyczaj psy szybko wracają do zdrowia. W przypadku tej choroby przypadki śmiertelne występują bardzo rzadko. Jeżeli już się zdarzają to głównie u psów narażonych na silny stres, lub u których występuje infekcja połączona z inną infekcją. Choroba ta może powodować poronienia u suk ciężarnych. Do leczenia koronawirozy używa się głównie antybiotyków, leków przeciw wymiotowych, oraz stosuje się dietę lekkostrawną. W przypadku odwodnienia psa, podaje mu się płyny. Jeżeli chodzi o profilaktykę, jest ona zbliżona do profilaktyki każdej innej choroby. Oczywistym jest, że aby zabezpieczyć psa przeciwko chorobie, należy go zaszczepić. Niestety nie ma tutaj innego wyjścia niż wydanie kilkudziesięciu złotych na zapewnienie zdrowia naszemu czworonogowi. Pomimo, że choroba w większości przypadków nie jest śmiertelna i stanowi niewielkie zagrożenie dla psów, jednak trzeba przyznać że kilkudniowa biegunka zwierzęcia w naszym mieszkaniu może być dla nas rzeczą uciążliwą. W pierwszej kolejności powinny być szczepione zwierzęta młode oraz te, które są narażone na kontakt z chorobą. Czyli np. psy jeżdżące na wystawy, mieszkające w schroniskach, hodowlach itp. Jeżeli wciąż nie mamy pewności czy jest sens zaszczepienia naszego psa, możemy porozmawiać z lekarzem weterynarii i zapytać go, czy w danej okolicy koronawiroza stanowi zagrożenie dla naszego psa, a co za tym idzie czy powinniśmy go zaszczepić. Warto dodać, że wirus ten nie stanowi żadnego zagrożenia dla człowieka. Wracając do sprawy szczepień, ja osobiście uważam że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Warto wydać tą drobną sumę na naszego czworonoga, by zapewnić mu komfort i szczęście, zamiast męczenia się z chorobą.