Kot zwierzęciem sławnym

     Istniały koty, których imiona na długo zapisały się w ludzkich sercach i pamięci. Sławę swą zawdzięczają szczęśliwym zbiegom okoliczności, ale zwłaszcza swoim zaletom. Przykładem może tu świecić dzielna kotka Pussy z angielskiego miasta Lancaster, która uratowała życie małemu chłopcu leżącemu w czasie wybuchu pożaru w domu z powodu choroby. Owa zdesperowana kotka wyskoczyła z mieszkania na drugim piętrze i ze zwichniętą łapą, jak opętana, biegała po ulicy  przenikliwie miałcząc, z przerażeniem zawracając w kierunku płonącego domu. Tym dziwnym i nietypowym zachowaniem zwróciła uwagę przechodniów, którzy sprowadzili pomoc dzięki czemu, chłopca udało się uratować. Na pamiątkę tego zdarzenia, na murze budynku w którym miał miejsce wypadek do dnia dzisiejszego istnieje namalowana podobizna kota z napisem „Dzielna Pussy – mój wybawca”. Nie mniej waleczna okazała się kotka Minka, żyjąca w austriackim mieście Pfaffstadt, ona to zobaczywszy malutką dziewczynkę  zaczepianą i atakowaną przez dużego psa przybiegła jej z pomocą. Skoczyła psu na głowę i z całą siła gryzła i drapała go po głowie, nie ustąpiła do chwili aż ten jak nie pyszny zrezygnował ze swej ofiary i uciekł. Za dzielną postawę odważną kotkę Minkę, Wiedeńskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami uhonorowało medalem „Za uratowanie życia”. Dzięki swojemu nadzwyczajnemu słuchowi, kot należący do żołnierza amerykańskiej jednostki wojskowej, stacjonującej na Wyspach Salomona w czasie drugiej wojny światowej, zyskał sławę jako zapowiadacz alarmów lotniczych. Żołnierze zaobserwowali, że gdy kot jest niespokojny, ciągle się kręci i w końcu podąża w kierunku schronu to pewny znak, iż wkrótce na niebie pojawią się japońskie samoloty. Fenomen kota był o tyle nietypowy, że swoim zachowaniem zapowiadał naloty ze znacznym wyprzedzeniem  w odniesieniu do alarmów radiowych. Tym dziwniejszy było to, że ukazanie się natomiast na niebie amerykańskich samolotów nie zakłócało drzemki wylegującemu się na słońcu kotu. Aktorem okazał się niesamowity czarny kot o imieniu Volsey, któremu Amerykańskie Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt przyznało nagrodę za najlepiej zagraną w filmie rolę. Kot ów zagrał swoją rolę przy boku Audrey Hepburn w filmowej adaptacji powieści Trumana Capote pt. „Śniadanie u Tiffany’ego”. Na scenie jednego z londyńskich teatrów sławę zdobyła niesamowita para kotów syjamskich o imieniu Dawn i Jossy . One to zagrały w sztuce kryminalnej Agaty Christie „Willa starej damy”. Ci czworonożni aktorzy, po setnym wystawieniu tej sztuki otrzymali od londyńskich miłośników kotów srebrne obróżki z okolicznościowym opisem. Swojego czasu gazeta „Życie Warszawy” zamieściła informacje o wyborach kociej miss na Florydzie w miejscowości Miami Beach. Najpiękniejszą kotką Stanów Zjednoczonych została kotka o imieniu Szanghaj. Umieszczone obok tego artykułu zdjęcie miss w królewskim płaszczu i koronie nie budziło żadnych wątpliwości co do słuszności wyboru. Nie mniej ciekawy okazał się artykuł o sześciomiesięcznym kotku, imieniem Jeremy. Sławę swą zawdzięczał nietypowej jak dla niego wyprawie na szczyt 20 metrowego drzewa, skąd niestety nie miał już sił zejść. Przez trzy dni szukano sposobu, aby pomóc wystraszonemu zwierzakowi, nawet wezwani na pomoc strażacy nie podjęli tak ryzykownego wyzwania. Dopiero po zamieszczeniu w lokalnej prasie informacji o całym zajściu i nieszczęściu uwięzionego kota zgłosił się z pomocą ochotnik, który bez strachu wszedł na szczyt drzewa i zniósł wystraszonego biedaka na ziemię. Pozbawionym lęku i sprytnym wybawcą kota okazał się osobnik zajmujący się zawodowo myciem okien w miejscowych wieżowcach. Sławę swą i popularność  koty zdobywają także dzięki innego rodzaju wyczynom. Przykładem może tu być kot imieniem Redith, parający się zawodowo kradzieżami piłek golfowych. W przeciągu jednego roku zdobył i przyniósł swojej pani około 500 sztuk piłek. W całej okolicy znany był jako „widmo placu golfowego”.