Ragdoll

Ragdoll – wstęp

     Ragdollem, czyli „szmacianą lalką” nazwano kota luzaka, kota któremu wiotczeją mięśnie kiedy weźmie się go na ręce. Szmaciane lalki są w Stanach Zjednoczonych ulubionymi dziecięcymi zabawkami, gdyż można z nimi zrobić wszystko a jednocześnie wcale się nie psują. Przydzielając kotom tak przedziwną nazwę od razu skierowano uwagę na szczególne cechy rasy. Ann Baker hodowca danej rasy, którą opatentowała, zapewniała, że Ragdolle nie czują bólu i mogłyby chodzić nawet po rozżarzonych węglach.

Rodowód

     Kota tego po raz pierwszy spotykamy w Stanach Zjednoczonych w ciepłej i pięknej Kalifornii. Założycielką rodu była biała kotka z cechami angory o imieniu Józefina , współtwórcą zaś tego dzieła kot z rodowodem birmańskim . Owoce tego związku  z wróciły uwagę hodowcy, którą była Pani Baker. Nowonarodzone kocięta były niezwykle  piękne a na dodatek tego gdy wzięło się kocie na ręce ten natychmiast wiotczał. Cecha ta wzbudziła powszechne zainteresowanie, nie jest bowiem charakterystyczna  dla zachowań typowych kotów. Ambitna a także posiadająca bujną wyobraźnię hodowczyni, zachęcona pięknem i nietypowością kotów, ogarnięta pragnieniem sławy i chęcią uwiecznienia na kartach światowej felinologii  powzięła decyzję o rozpoczęciu hodowli.  Niezwykłą  właściwość  kotów zamknęła w nazwie Ragdoll-szmaciana lalka., a dla uwiarygodnienia tej niezwykłej, nowej rasy  opatentowała nazwę co spowodowało, że stały sie one jedynymi kotami z patentem.  Aby rasa ta została rozpowszechniona i poznana przez szersze grono miłośników kotów hodowczyni w celach marketingowych  wymyślała i rozpowszechniała najprzedziwniejsze historie o swoich pupilach. Jedną z takich kosmicznych historii była opowieść o tym jakoby koty Ragdoll były ostatnim ogniwem, które łączy kosmitów z rasa ludzką.  Rzecz jasna, że odmiana ta jak na ówczesne czasy  była bardzo nowoczesna i oryginalna jednak dosyć daleko im było do przybyszów z kosmosu. Oczywiście sprytna hodowczyni osiągnęła zamierzony cel, zainteresowanie opatentowaną rasą kotów zaczęło wzrastać  a koty znajdowały coraz to nowych opiekunów zainteresowanych rozpoczęciem hodowli. Od chwili kiedy znacznie wzrósł popyt na hodowlę kota Ragdoll, dała znać o sobie specyfika charakteru pani Baker, która rozpoczęła akcję odwrotną, zaczęła robić wszystko aby utrudnić nowym protektorom rozpoczęcie hodowli równorzędnych z jej. Zapragnęła ona zgodnie z otrzymanym patentem monopolu na prowadzenie hodowli danej rasy. Od tej chwili historia rasy zaczyna rozwijać się równolegle dwutorowo. Z jednej strony mamy hodowlę walecznej i upartej pani Baker z drugiej zaś Laury i Denny’ego Dayton, którzy zakupili w 1969 roku parę Ragdolli od Ann Baker, i zdążyli tuż przed monopolem. To dzięki parze Dayton, którzy w 1971 roku założyli Ragdoll Fanciers’ Club International doczekaliśmy się rozpowszechnienia tej rasy kotów i oni też doprowadzili do uznania ich przez znaczną większość organizacji felinologicznych . W Stanach Zjednoczonych Ragdolle zostały zarejestrowane jako rasa w 1965 roku, w  Europie  pojawiły się w 1981 roku.

Wygląd

     Ragdoll to jeden z największych kotów świata. Dorosła kotka osiąga wagę do 6 kg, kocur – nawet 10 kg. Ciało jego jest proporcjonalnie zbudowane, lekko wydłużone, masywne. Tak w ramionach jak i w części tylnej jest podobnej szerokości co nadaje ciału kształt zbliżony do solidnego prostokąta. Grubokościstość Ragdolla widać zwłaszcza po jego kończynach, które są średniej długości, muskularne, bardzo duże, tylne niewiele dłuższe od przednich. zaokrąglone stopy przyozdobione kępkami futra. Głowa tego kota jest charakterystyczna: duża, lekko klinowata, specyficznie spłaszczona na szczycie tworząc linię prostą między uszami.  Policzki pełne, wydatne, nos z lekkim zgłębieniem u nasady sprawiający z profilu wrażenie zjeżdżalni. Podbródek silnie zarysowany. Oczy owalne, duże ich zewnętrzna krawędź w charakterystyczny sposób tworzy linię z nasadą uszu, są one w kolorze niebieskim, szczególnie piękne i magnetyzujące. Na uwagę zasługują uszy  szeroko rozstawione, średniej wielkości, lekko zaokrąglone na końcach, wypełnione kępkami futra. Ogon długi, gruby, zwężający się ku końcowi, silnie owłosiony. Futro jest od średnio długiego do długiego, przy czym coraz bardziej na popularności zyskuje futro dłuższe. Na brzuchu, piersi i szyi okrywa włosowa jest dłuższa, jednak kołnierz na szyi nie jest tak wydatny, jak u innych porównywalnych ras. Na tylnych łapach tworzy portki, a na ogonie nabiera puszystości, ale nie zwisa. Samo futro jest gęste, z miękkim podszyciem. Włosy są jedwabiste i nadają futru charakterystyczny połysk, którego nie można pomylić z innym. Jeśli mowa o umaszczeniu to nasz pupil może występować w kolorach ciemnobrązowym, liliowym, czekoladowym, niebieskim, rudym czy też kremowym. Można zaobserwować też lekkie pręgowania i szylkrety.

Usposobienie

     Przyznać trzeba, że koty rasy Ragdoll po swoich perskich i birmańskich przodkach odziedziczyły  sympatyczne cechy: są bardzo spokojne, o zrównoważonym temperamencie i przyjaźnie nastawione do człowieka, szukają z nim kontaktu i chętnie pozwalają się nosić na rękach. Koty te oprócz „wyluzowanych” mięśni, mają też taki sam charakter, są całkowicie pozbawione jakiejkolwiek agresji. Choć sporadycznie zdarzają się sytuacje, gdy ktoś im dokuczy to wtedy zdenerwowane potrafią pokazać ostre pazury. Jednak nie nadają się do walki, dlatego też należy pilnować aby nie wyruszały na dłuższe samotne spacery, gdyż w konfrontacji zwłaszcza z większymi od siebie zwierzętami mogą być bezbronne. Ragdolle, mimo sporych rozmiarów, zupełnie się odprężają, nawet jeśli się je nosi nieprawidłowo. Gdy się rozdokazują, nigdy nie są natrętne; szukają kontaktu z innymi kotami. Są to osobniki spokojne, umiarkowanie aktywne, niskopodłogowe więc raczej nie wdrapują się na półki i wyższe szafy. Ponadto są to koty grzeczne, kulturalne i bardzo dobrze ułożone, bez zachowań niszczycielskich. Mocno przywiązują się do człowieka i chętnie uczestniczą w życiu domowym. Bardzo kochają swoich właścicieli i starają się zawsze trzymać blisko nich. Są niesamowicie inteligentne widać to w czynnościach codziennych kiedy to towarzyszą swojemu panu, razem z nim lubią sobie porozmawiać, poczytać czy pokrzątać po mieszkaniu, czasami wtrącając swoje uwagi, ale z reguły nie przeszkadzają. Nie są kłopotliwe, nie hałasują, miauczą bardzo cicho. Nie lubią samotności, ni powinny zostawać w domu same na dłużej, niż kilka godzin. Należy jednak zawsze pamiętać, że  każde zwierzę ma swój indywidualny charakter, w dużej mierze kształtowany przez nas, właścicieli.

Pielęgnacja

     Kiedy przynosimy puchatego malutkiego kotka do domu, powinien on już mieć wyuczone nawyki poddawania się zabiegom pielęgnacyjnym. Pierwszych ważnych wskazówek  powinien nam udzielić hodowca przy nabywaniu zwierzęcia. Wskazanym by było aby już w jego obecności  popróbować czesania puchatka. Jeśli szczotkowanie będzie częścią pieszczot i zabawy z kotem, nigdy nie będziemy mieli problemów z jego niechęcią, czy agresją. Koty uwielbiają   głaskanie po grzbiecie, pod bródką a nawet same przewracają się na boki podsuwając nam  boki swojego ciała do głaskania, ale i szczotkowania. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na wyczesywanie podbrzusza, wewnętrznej strony przednich i tylnich łapek. Najwięcej  umiejętności i zacięcia, wymaga szczotkowanie „portek” okalających  intymne miejsca malucha. Dorosłe kocury czasami bronią się przed tak daleko idącymi zabiegami higienicznymi ale i kotki nie lubią czesania tylniej i wewnętrznej strony, tylnich łapek. Czesanie i szczotkowanie ma zapobiegać plątaniu i sklejaniu się włosów. Dzięki temu zabiegowi usuwamy kurz i osadzający się ewentualnie brud. Dobre przybory i umiejętności wykonywania tego obowiązkowego zabiegu sprawiają, że masujemy też skórę, powodując lepsze jej ukrwienie. Przy szczotkowaniu usuwamy też martwe włosy. Po wstępnym rozczesaniu kota , bez pominięcia żadnej z jego części, możemy pieszczocha na zmianę głaskać i przeciągać szczotką raz z włosem a raz pod włos. W ten sposób do wszystkich zakamarków dostanie się powietrze, a my sprawdzimy kondycję skóry.

Komentarze: “Ragdoll”